2015-08-03

Czy domy z bloczków Ytong są ciepłe? Cz.1.

Wybór technologii budowlanej to jedna z najpoważniejszych decyzji, przed jaką stają inwestorzy, szczególnie domów jednorodzinnych – budują przecież dla siebie, a efekt ma być „na lata”. Niektórym trudno uwierzyć, że ściana jednowarstwowa może być wystarczająco ciepła bez jakiejkolwiek warstwy ocieplenia. Przedstawiamy studium przypadku – historię Pana Jana, który zaufał ścianie jednowarstwowej z bloczków Ytong 36,5 i zyskał przy tym ciepły oraz energooszczędny dom.

 

W Polsce, kraju o dość surowym klimacie, pokutuje myślenie, że ciepły dom może być tylko ze ścianami warstwowymi, z grubą warstwą ocieplenia. Choć na rynku budowlanym są technologie pozwalające wznosić równie ciepłe domy w systemie ścian jednowarstwowych, to jednak  często patrzy się na nie podejrzliwie. Przecież „dziadek ocieplał, ojciec ocieplał, to i ja ocieplę” – tak zazwyczaj inwestorzy powielają wzory z przeszłości, nie przyjmując do wiadomości, że technika budowlana poszła daleko do przodu.

 

Pan Adam Łazowski z firmy Logic, od dawna budujący domy z bloczków Ytong i Silka, opowiadał, że zna przypadki, kiedy inwestor położył styropian na gotowy dom pod wpływem rad sąsiadów. Zupełnie niepotrzebnie, gdyż bloczki Ytong o grubości 36,5 cm (a to tylko jedna z wielu opcji, można wybrać jeszcze grubsze i cieplejsze bloczki ) w zupełności spełniają normy polskiego budownictwa bez dodatkowego ocieplenia. Dzięki temu możemy budować szybciej i taniej – odpada czas i koszt (zarówno materiału jak i robocizny) wiążący się z montażem warstwy ocieplenia.

 

Jak przekonać niedowiarków? Pan Adam proponuje wizyty u osób, które mają domy ze ścianą jednowarstwową wykonaną z bloczków Ytong. To okazja, by porozmawiać nie tylko o współczynnikach przenikania ciepła, ale i o rzeczywistych kosztach ogrzewania domu.

 

Prezentujemy pierwszą rozmowę – z Panem Janem, który mieszka w domu wybudowanym z bloczków Ytong od 2009 roku. Dom o powierzchni 164 m2 (nie licząc garażu i kotłowni) ma ściany zewnętrzne z bloczków Ytong o grubości 36,5 cm. Nie wykonano warstwy ocieplenia, ściana jest jednowarstwowa.

 

Po szybkiej i czystej – co podkreśla Pan Jan – budowie, wprowadził się do nowego domu na Boże Narodzenie 2009 roku. Początkowo ogrzewał dom węglem i drewnem. Wodę użytkową grzał elektrycznie, a w kuchni zainstalował butlę z gazem. Po powrocie z pracy palił w piecu od 17:00 do 23:00. Temperatura w domu wynosiła około 21-22 stopnie. Piec w nocy wygasał i następne rozpalanie odbywało się za 24 godziny, o 17-tej dnia następnego. W tym czasie temperatura spadała zaledwie o około 2 – 2,5 stopnia Celsjusza.

 

Wszystko to dzięki wysokiej termoizolacyjności ścian z bloczków betonu komórkowego, które zapewniają wysoki komfort cieplny pomieszczeń. Ściany z betonu komórkowego charakteryzują się także dużą bezwładnością cieplną, czyli proces przekazywania ciepła z jednej strony ściany na drugą jest wydłużony – dzięki temu dom wychładza się czterokrotnie wolniej niż przy tradycyjnych materiałach ściennych.

 

W pierwszych latach eksploatacji, roczne koszty drewna i węgla pan Jan szacuje na 4000 zł rocznie. W 2013 roku dom został podłączony do gazu miejskiego. Koszt gazu za cały pierwszy rok wyniósł tylko 3750 zł. A przecież odpadły koszty gazu w butlach do kuchni i radykalnie obniżyły się rachunki za prąd (z 380 zł do 140 zł miesięcznie).

 

Pan Jan opowiada, że był również pod presją znajomych, którzy uważali, że ściany będą przemarzać i w domu będzie zimno. Nie mieli racji. Pan Jan jest bardzo zadowolony ze swojej decyzji i wdzięczny panu Łazowskiemu za wskazanie tak dobrej technologii budowlanej. Tym bardziej, że znajomi zazdroszczą mu nie tylko ciepłego domu w zimie, ale również przyjemnie chłodnego w upalne dni. Tę zaletę domów z bloczków Ytong podkreślają wszyscy nasi rozmówcy.

 

 

Karta inwestycji:

Czytaj także: